• .
  • .
  • .
  • .
  • .
  • .
  • .
  • .
  • .

Partnerzy

Sklep Ikra

Ankieta

Czy jesteś zadowolony z funkcjonowania koła?

Loading ... Loading ...

Prognoza pogody

Archiwa

Zdjęcia z galerii

dscn4083-kopiowanie 20170903_090435-kopiowanie dscn3576-kopiowanie 20170423_100405-kopiowanie

Kto jest online

21 odwiedzających teraz

25 paź

Zawody karpiowe 20 – 22.10.17

Napisał: Administrator

Zawody karpiowe rozpoczęły się z dużym uśmiechem a także z ogromną nadzieją na spore efekty i zaciętą walkę, pomiędzy zawodnikami. Każdy z nas wiedział o zarybieniu przez koło wędkarskie nr 85 Smolec, białą rybą a w tym karpiem :) . Zaraz po wylosowaniu stanowisk wszyscy ruszyliśmy do pracy, chcąc wykorzystać maksymalnie czas którego mieliśmy, wydawało by się tak dużo bo przecież od piątku do niedzieli. Niestety czas nie był wyrozumiały i gonił straszliwie do przodu, natomiast woda zaczęła rządzić się swoimi prawami i szybko dała nam odczuć naszą bezsilność. Mniej więcej do godziny dwunastej w nocy, latały zestawy do wody, szukaliśmy odpowiedniego smaku, kształtu czy koloru który pomógłby zachęcić karpia. Co więcej dozwolona była również metoda method feeder i wciąż była cisza.

Wszyscy położyliśmy się spać "ostatnie ruchy zawodników, ucichły około godziny trzeciej nad ranem" mówi Marcin: Bardzo szybko usnąłem, gdy tylko położyłem się do łóżka to było po prostu zmęczenie. Po około półtorej godziny od zaśnięcia zaczął mnie wybudzać pisk sygnalizatora, nie wiedziałem co się dzieje, jak by mnie ktoś oblał zimną wodą to był mój kij :) zaczęła się walka. Z początku czułem że to coś małego, pewnie dlatego że woda robi się coraz chłodniejsza. Dopiero w podbieraku ukazała się naszym oczom piękna ryba a mi pojawił się uśmiech. Po zważeniu ryba miała 9,400 kg :) bezpiecznie wpuszczona spowrotem do wody.

         

Wszyscy działali od samego rana, pojawiła się znowuż nadzieja na lepsze wyniki. Praca trwała do wieczora, czy można powiedzieć że bez efektów ? Na pewno z większym doświadczeniem. Usiedliśmy przy wspólnym ognisku i ciepłym posiłku to było to czego potrzebowaliśmy przy tym obniżeniu temperatury o kilka stopni.

W trakcie grzania organizmu, odezwała się Patryka centralka, błyskawicznie odległość do stanowiska została pokonana przez Patryka, siedzi!!! Krzyknął Patryk i rozpoczął się hol ryby do brzegu z dużą koncentracją i umiejętnościami, które zdobył przez ostatnie kilka miesięcy. Trzeba dodać że Patryk rozpoczął swoją przygodę z karpiami w tym roku. Niestety ryba niedaleko brzegu się spięła. Kolejna noc i po raz kolejny Patryk ma branie o godzinie 6-30 Mówi Patryk: Dźwięk brania postawił mnie momentalnie na nogi i pomimo dość mocnego deszczu nie miałem ani chwili wahania. Wybiegłem w koszulce z namiotu nie czułem zimna w ręcz przeciwnie, adrenalina rozgrzała mnie do maximum Pracowałem z rybą dość spokojnie jak bym przeczuwał że jest mi pisana. Karp wylądował na macie, jego waga to 7,300kg byłem szczęśliwy.

         

Do końca zawodów nie wszyscy dotrwali, były 4 ekipy po dwie osoby. Zawody wygrali Patryk i Marcin ze stanowiska nr. 2, łączenie złowili 16,700 kg. GRATULUJEMY

Wszyscy zawodnicy dziękują Zarządowi za udostępnienie stawu i dobrą zabawę :)

  Napisz komentarz: